Birma

Złota Kraina

Jeden z najpiękniejszych krajów Azji, kilka lat temu ogłoszony najciekawszym na świecie. Przez dekady niedostępny, oferuje pejzaż bez supermarketów, autostrad i „sieciówek”. Jeszcze do niedawna nie znalazłbyś tam nawet bankomatu.

Będąc w Birmie, trzeba spróbować lotu balonem. Wstać wcześnie, zająć miejsce w kolonialnym, brytyjskim autobusie, a przed startem wziąć łyka mocnej kawy. To zagwarantuje Ci przytomność umysłu.

Lot balonem nad starożytnym Bagan łatwo pomylić z przyjemnym snem, gdy 2200 pagód wyłania się z mroku. Ale to nie jest sen, podobnie jak to, co dzieje się potem. Zabierzemy Twoich gości do lokalnego fryzjera, a stamtąd na ceremonię otwarcia studni – to w okolicy nie lada gratka, bo mieszkańcy wielu wiosek pokonują dziennie kilkanaście kilometrów do najbliższego zbiornika wody.

Lokalne przyjęcie przypomina birmański festiwal z okazji pełni księżyca, warto wybrać się na nie jak Birmańczycy – w misternie wiązanych longyi i makijażu z tanaki, można zagrać w chinlone (gra piłką z trzciny cukrowej), spróbować tradycyjnej birmańskiej kuchni – specjalnie dla nas gotować będą, podekscytowane wydarzeniem, seniorki.

A poza Bagan? Chętnie podzielimy się sprawdzonymi adresami w budzącym się do życia Rangunie, zrobimy przystanek samolotem nad jeziorem Inle, wypłyniemy w rejs z Mandalay i przyrządzimy na grillu najlepsze homary na Ngapali Beach? W drogę!

Skontaktuj się z Nami


Zainspirowaliśmy Cię?

Dzieje się u Nas